poniedziałek, 2 września 2019

Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożej Janiny Woynarowskiej



Panie Jezu, Odkupicielu człowieka, Sługa Twoja Janina Woynarowska zawsze spieszyła z pomocą chorym i biednym. Błagamy Cię, by i dzisiaj swoim wstawiennictwem pomagała wszystkim dotkniętym bólem i cierpieniem, a swym przykładem uczyła nas na co dzień chrześcijańskiej miłości. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

środa, 28 sierpnia 2019

Złe myśli – o tym skąd pochodzą i czym jest walka duchowa



Według Ojca Pustyni Ewagriusza z Pontu istnieją trzy źródła myśli. Nie jest więc tak, jak nam się wydaje, że wszystko co pojawia się w naszej głowie jest wytworem ludzkiego umysłu. Myśli  bowiem mogą pochodzić od dobrego ducha (wszelkie natchnienia do czynienia dobra), od złego ducha (myśli nieczyste, gniew, zazdrość itp.) lub od nas samych (nasze własne myśli są z reguły bardzo proste i prozaiczne: co zrobić danego dnia, co ugotować na obiad, jak się ubrać do pracy). Kiedy pojawia się myśl, że jestem beznadziejny, głupi, do niczego się nie nadaję, nic mi w życiu nie wychodzi, Bóg mnie nie kocha, Bóg nie mógłby kochać kogoś takiego jak ja, miejmy świadomość, że podsuwa nam je szatan. Wtedy musimy jak najszybciej się od nich odciąć i odrzucić. Zdać sobie sprawę od kogo ta myśl pochodzi i nie iść za tą myślą, nie poddawać się zniechęceniu i rozpaczy. Można się modlić (np. powtarzając fragment psalmu w czasie pokusy. Przykładowo: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem), bardzo pomocne jest przywoływanie Imienia Jezusa i Maryi (np. Maryjo ratuj!) lub akty strzeliste (np. Jezu, ufam Tobie; Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami; Panie, ratuj!; Jezusie synu Dawida ulituj się nade mną, i wiele innych). 

Zły duch najpierw kusi nas do grzechu a potem oskarża. Nienawidzi nas i chce za wszelką cenę zniszczyć, najpierw doprowadzając do zniechęcenia, zniszczenia radości życia, a w konsekwencji do depresji i nawet śmierci samobójczej. Ojcowie Pustyni radzą by reagować od razu, ucinać myśli ze świadomością, że nie są nasze i trzeba je odrzucić precz. Podobnie ma się rzecz z pokusami. Codziennie atakują nas demony zniechęcenia, nieczystości, gniewu, obżarstwa, pychy, chciwości, zazdrości i lenistwa. Toczymy w tej materii nieustanną walkę duchową. Powinniśmy toczyć, bo niewielu o tym mówi i jest to temat spychany na margines a niezwykle ważny. Bez podjęcia walki duchowej ze swoimi słabościami, duchami atakującymi nas nieustannie, nie mamy szans. Jak wygrać nie wiedząc, że toczymy walkę? 

Nieocenioną pomocą w walce jest budowanie relacji z Maryją (Ona zmiażdży szatana!), częsty i dobry rachunek sumienia, regularna spowiedź (nie tylko zmazuje grzechy ale też umacnia i pozwala konsekwentnie eliminować nasze słabości) i jak najczęstsze przyjmowanie Eucharystii. W konfesjonale siedzi sam Chrystus, zasłaniając się tylko kapłanem a na duszę spływa Krew Jezusa. Pan Jezus powiedział do św. siostry Faustyny: Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi św., do tego źródła miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja Krew i Woda, która wyszła z Serca Mojego i uszlachetnia twą duszę (Dz. 1602). Spowiedź leczy nasze dusze a często i ciało, pozwalając walczyć z nałogami i grzechem o ile jest w nas szczery żal i postanowienie poprawy. A w jego ranach jest nasze uzdrowienie [Iz 53,5]

Chrystus umarł za nas na krzyżu i zmartwychwstał, pokonując śmierć i szatana. Pamiętajmy o tym, a z Nim zwyciężymy. Sam Pan powiedział do uczniów: Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Jam zwyciężył świat (J 16,33). Zjednoczeni z Chrystusem wygramy każdą bitwę ze złem.

Mamy wybór – albo się poddamy i będziemy udawać, że walka nie trwa (paradoksalnie wszystko będzie dobrze, ale oddamy się całkowicie we władanie złego ducha) lub podejmiemy wyzwanie i staniemy do walki. Będzie trudno, niejednokrotnie nawet pojawią się myśli by dać sobie spokój, wrócić do starych przyzwyczajeń i nawyków. Jednak „święty spokój” kosztuje. Ceną jest życie marne, nie przynoszące dobrych owoców, raniące innych i nas samych a w wieczności potępienie.  Nie ulegajmy pokusie by żyć spokojnie, jak inni ludzie, bo świat jest dzisiaj taki a nie inny. Jako uczniowie Chrystusa jesteśmy wezwani do oporu wobec ducha tego świata, bo nie jesteśmy już z tego świata. Chrystus nas wybrał z tego świata i przeznaczył do budowania Królestwa Niebieskiego. 
Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (J 15, 18-20).

Warto dać się ukrzyżować z Jezusem, zostawić za sobą starego człowieka i nie oglądać się wstecz, pójść radykalnie za Zbawicielem. 
Jeszcze inny rzekł: <<Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu>>. Jezus mu odpowiedział: <<Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego>> (Łk 9,61-62). Jesteśmy powołani by wejść przez ciasną bramę i przez wieczność radować się obecnością Boga. Chcesz żyć wiecznie czy wiecznie trwać precz wyrzucony tam, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów? Po tym co dzieje się w Polsce i na świecie widać, że czas się wypełnia. Wyboru nie można dokonać już w przyszłości, nawet za tydzień czy jutro. Wybrać trzeba dziś. Czy opowiem się po stronie Chrystusa czy księcia ciemności. W tej kwestii nie można pozostać biernym. Albo należę do potomstwa Niewiasty albo smoka. A wszyscy wiemy kto osiągnie zwycięstwo. Przyłączymy się do armii Króla Wszechświata, dowodzonej przez Jego Hetmankę, która otrzymała władzę zmiażdżenia głowy węża, albo automatycznie poddamy się władzy złego ducha. Innej drogi nie ma. A w chwilach zniechęcenia niech pocieszają i prowadzą nas słowa Jezusa: Odwagi! Jam zwyciężył świat.

O prowadzeniu walki duchowej możecie dowiedzieć się więcej  m.in. z książki ks. Dominika Chmielewskiego "Walka duchowa u ojców pustyni. Jak skutecznie radzić sobie z pokusami" (Wydawnictwo Sumus 2019), wydanej wcześniej pod tytułem "Walka z demonami u ojców pustyni". 




Warto również przeczytać:

Acedia czyli duchowa depresja z powodu nieakceptowania siebie i swojego życia


niedziela, 25 sierpnia 2019

O pokucie za grzechy i modlitwie za dusze w czyśćcu cierpiące



Często panuje błędne przekonanie, że po odpuszczeniu grzechów w spowiedzi, gdy wypełnimy zadaną pokutę nie musimy już nic robić. Sprawa załatwiona – konto czyste – zaczynamy od nowa. Tymczasem w spowiedzi odpuszczana jest wina a nie kara (trzeba rozdzielić te dwie rzeczy). Musimy zadośćuczynić za popełnione zło czy to przez modlitwę, post lub dobre, pobożnie czynione uczynki. Najdoskonalszą formą, daną nam przez Kościół są odpusty (więcej o odpustach tutaj). Odpust można ofiarować za siebie lub dusze w czyśćcu. Po uzyskaniu odpustu zupełnego jesteśmy w stanie jak po Chrzcie Świętym, czyli gdybyśmy umarli idziemy prosto do nieba. Jeśli nie zdążymy odbyć kary w tym życiu, stanie się to po śmierci w czyśćcu. 

Czyściec jest trudną i bolesną rzeczywistością. Różni się od piekła tylko tym, że nie trwa wiecznie. Dlatego starajmy się tak żyć by już tutaj zmazać wszelkie nasze nieprawości. Dusze w czyśćcu cierpią straszne męki. Wielu świętych i mistyków dane było zobaczyć to straszne miejsce i miało kontakt z duszami czyśćcowymi. Porównywali tę karę do płonięcia żywcem. Św. Faustyna Kowalska opisuje czyściec jako miejsce mgliste, pełne ognia i cierpiących dusz, modlących się nieustannie. Jednak modlitwa nic nie daje, tylko my możemy przyjść im z pomocą. Czy bylibyśmy w stanie choć minutę wytrzymać takie tortury? A dzień, miesiąc, całe lata? Nie to jest jednak najgorsze, największy ból przynosi tęsknota za Bogiem, ale pociechą jest, że ten stan nie będzie trwał wiecznie.

Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem (Dz. 20).

Nasza modlitwa może skracać męki dusz czyśćcowych, dlatego tak ważna jest modlitwa za nie. Dodatkowo przez takie praktyki zjednujemy sobie przyjaciół w niebie, bo gdy dusza osiągnie zbawienie będzie za nami orędować i pomagać nam w trudnych codziennych problemach. Czy nie warto zainwestować w przyjaciół w niebie? I swoje zbawienie, bo to z pewnością nie pozostanie bez znaczenia dla uświęcania się naszej duszy.


Modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najdroższą Krew, którą Boski Twój Syn, Jezus Chrystus, wylał za nas podczas okrutnego biczowania, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która jest już najbliższa wejścia do Twojej chwały, aby jak najprędzej mogła Cię wielbić i błogosławić na wieki. Amen. 

Ojcze nasz... 
Zdrowaś Maryjo... 
Wieczny odpoczynek...

czwartek, 22 sierpnia 2019

Otocz kapłana modlitwą, czyli dlaczego modlitwa za księży jest tak ważna?



Kiedy chce się zniszczyć religię, zaczyna się od ataków na kapłanów, bo tam, gdzie nie ma kapłana, nie ma już ofiary i religii  


św. Jan Maria Vianney


Sakrament kapłaństwa ustanowił sam Chrystus. Zostawił nam kapłanów by sprawowali sakramenty święte. Bez nich nie byłoby Mszy Świętej, odpuszczenia grzechów w konfesjonale, Komunii Świętej. Jeśli zabraknie kapłanów, Kościół stanie się martwy. Stąd takie ataki na kapłanów i kapłaństwo, zarówno przez pewne środowiska i ideologie pałające nienawiścią do Kościoła, jak i przez Złego, który nieustannie kusi ich, myślę, że z o wiele większym natężeniem niż resztę ochrzczonych. 

Dlatego kapłani potrzebują naszego wsparcia, zwłaszcza przez modlitwę. Tyle jesteśmy w stanie z siebie dać, wystarczy poświęcenie kilku minut dziennie by pomodlić się za swojego księdza z parafii. Może być dziesiątka różańca, koronka czy Ojcze Nasz lub Zdrowaś Maryjo. Ważne by robić to codziennie. Po coraz częstszych odejściach i nawet samobójstwach wśród księży, widać jak bardzo czują się samotni i często zostawieni samym sobie. Jeden odchodzi do kobiety, kolejny oświadcza, że jest gejem i nie zamierza dłużej być księdzem. Takiego kryzysu nie było w Kościele od początku jego istnienia. Jak temu zaradzić? Recepty podaje nam Kościół: post, modlitwa i jałmużna. Ofiarujmy za kapłanów post, dobre uczynki i codzienną modlitwę. To nie kosztuje nas wiele, a komuś może uratować życie.

Dobrym sposobem by nie zapomnieć i być konsekwentnym w modlitwie jest dołączenie do Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów (DDAK). Świadomość zobowiązania bardzo mobilizuje, wierzcie mi, odkąd dołączyłem do akcji nie było dnia bym nie westchnął do Boga za wybranym przez siebie kapłanem.

Do Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów możecie przystąpić na stronie https://ddak.wordpress.com/ wystarczy wypełnić formularz, wpisując swoje imię, adres email, imię i nazwisko kapłana, datę rozpoczęcia modlitwy i diecezję, w której pracuje kapłan. Możemy też wybrać czy chcemy by był powiadomiony o naszej adopcji (jeśli tak podajemy email do księdza lub parafii).

Warto też przemyśleć swój stosunek do Kościoła. Czy jest coś co mógłbym dać od siebie, włączyć się w sprawy parafii, coś zorganizować. Wszyscy chcielibyśmy widzieć zaangażowanie kapłanów i zapał z jakim głoszą prawdziwą Ewangelię, a kapłani chcieliby wiedzieć, że mają w nas oparcie i pomoc. 



Zachęcam Was też do dołączenia do akcji modlitewnej „Polska pod Krzyżem”. Bądźcie 14 września na lotnisku w Kruszynie pod Włocławkiem, a jeśli nie możecie organizujcie modlitwę w swojej parafii. Na stronie https://www.polskapodkrzyzem.pl/ możecie bezpłatnie zamówić plakaty i ulotki, a także ofiarować swoją modlitwę, post lub cierpienie w intencji wydarzenia. 

piątek, 16 sierpnia 2019

Grzechy cudze - pamiętajmy o nich robiąc rachunek sumienia



Często nie pamiętamy o nich w czasie rachunku sumienia. Wydaje nam się, że musimy skupić się tylko na własnych upadkach, cudze grzechy nie powinny nas interesować. Tymczasem wielokrotnie naszą postawą, przez zaniechanie czy niewiedzę przyczyniamy się do grzechu bliźniego. Wystarczy wiedzieć, że ktoś np. dokonał kradzieży i go nie upomnieć lub wręcz brać udział w tym procederze. Są to tak zwane grzechy cudze. Doskonałym przykładem jest, już niemal powszechny, nieskromny ubiór. Widzimy to zwłaszcza latem. Oczywiście możemy tłumaczyć, że jest gorąco, że jeśli ktoś ma nieskromne myśli, a może coś więcej, to jego problem i jest z nim coś nie tak. Ale bądźmy świadomi, że my się do tego przyczyniamy i obciąża to też nasze sumienie. Musimy się z tego wyspowiadać i zacząć ubierać się skromniej (postanowienie poprawy jest jednym z warunków dobrej spowiedzi). To tylko jeden z przykładów grzechu cudzego, jest ich znacznie więcej. Musimy sami na rachunku sumienia przypomnieć sobie, prosząc wcześniej Ducha Świętego o prowadzenie, czy nie popełniliśmy tego typu grzechu. 

Wyróżniamy następujące grzechy cudze:

1. Do grzechu radzić (np. do kradzieży, pobicia, nierządu)
2. Grzech nakazywać (np. osobom od siebie zależnym)
3. Na grzech drugich zezwalać (popełniony przez inne osoby)
4. Innych do grzechu pobudzać (np. poprzez niewłaściwe zachowanie, nieskromny ubiór itp.)
5.Grzech drugich pochwalać (np. popierając aborcję, antykoncepcję, in vitro, eutanazję itp.)
6. Na grzech drugich milczeć (np. dla własnego spokoju)
7. Grzechu nie karać (np. popełnionego przez podwładnych)
8. Do grzechu drugim pomagać (np. kradzież)
9. Grzechu innych bronić (np. tłumaczyć bliskich mieszkających bez ślubu kościelnego, że nie robią nic złego, takie czasy itp.)

Witaj, Królowo



Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia, 
życia, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! 
Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy; 
do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. 
Przeto, Orędowniczko nasza, 
one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, 
a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, 
po tym wygnaniu nam okaż. 
O łaskawa, o litościwa, 
o słodka Panno Maryjo!

wtorek, 13 sierpnia 2019

Odnawiać Kościół z Maryją - ks. Piotr Glas [video]


Maryja nie zostawia nas bez Swojej pomocy w walce o Chrystusowy Kościół - o czym mogli się przekonać Jej wielcy Wojownicy, jak św. o. Maksymilian Kolbe czy ks. Dolindo. Ks. Piotr Glas przypomina najważniejsze, nieznane momenty życia o. Kolbego, który już za życia obrał sobie Maryję jako patronkę walki na śmierć i życie w obronie Kościoła i wartości. Ks. Piotr dzieli się także niezwykłym doświadczeniem z prywatnej pielgrzymki do grobu ks. Dolindo do Neapolu. Zapis kazania wygłoszonego przez ks. Piotra Glasa w kościele pw. Krwi Chrystusa w Wiedniu, 29 czerwca 2019 r.

sobota, 10 sierpnia 2019

Polska pod Krzyżem - aktualne informacje o akcji




Informacja prasowa ze strony www.polskapodkrzyzem.pl:


Chcemy stanąć pod Krzyżem Jezusa Chrystusa.

Diecezja Włocławska oraz zespół Fundacji Solo Dios Basta – organizatorzy akcji modlitewnej „POLSKA POD KRZYŻEM” zapraszają wszystkich Polaków, aby niezależnie od tego, gdzie mieszkają, 14 września stanęli pod Krzyżem i podjęli ważną decyzję w sprawie swojego życia. 

Kościół to ludzie, często pogubieni, zranieni, chorzy, przeżywający kryzysy. Nastał czas, w którym wielu chce panowania relatywizmu moralnego. To, co było jasno nazywane grzechem, staje się przedmiotem debaty. Wielu z nas traci wiarę i nadzieję, nie widzi sensu życia, zapomina o dekalogu. Młodzi ludzie często opuszczają Kościół tuż po bierzmowaniu. Są tacy, którzy nie potrafią się modlić.

A jednak, wszyscy ludzie wierzący w Jezusa Chrystusa są zaproszeni do głoszenia Ewangelii. Krzyż, na którym umarł, jest drogą do zbawienia każdego z nas. Jezus wygrywa ze śmiercią, słabościami i grzechami także dzisiaj. Jego słowa są zachętą do życia w prawdzie, do zatopienia się w miłości, do współtworzenia Kościoła.

Podczas modlitwy POLSKA POD KRZYŻEM chcemy prosić o potrzebne łaski dla naszych rodzin, bliskich, sąsiadów oraz nieznajomych. Chcemy prosić Boga, żeby uratował dusze wielu ludzi, którzy dzisiaj czują pustkę w swoim życiu. Kiedy gromy uderzają w naszą wiarę i Kościół, dajmy się poprowadzić Maryi pod Krzyż. Wróćmy do podstaw, do korzeni - do tego, co dla nas najświętsze i najdroższe.

Miejsce, na którym staniemy pod Krzyżem jest wyjątkowe.
7 czerwca 1991 Ojciec Święty Jan Paweł II sprawował tam Mszę Świętą, w czasie homilii powiedział między innymi:

[…] jest to przedziwne miejsce. Może nie tak bardzo znane na świecie, w Europie, nie tak bardzo znane - Włocławek - które nosi w sobie ten przedziwny zapis w naszym stuleciu, który jest jak gdyby odpowiedzią na tamten zapis całej cywilizacji nienawiści, śmierci, całej cywilizacji śmierci. Zapis cywilizacji życia, życia przez śmierć, tak jak Chrystus, tak jak Serce Boże.

Włocławek to ziemia męczenników, w czasie II Wojny Światowej zginęło, aż 220 kapłanów z tej diecezji, najwięcej z całej Polski, w tym błogosławiony biskup Michał Kozal, tu poniósł śmierć męczeńską ks. Jerzy Popiełuszko. Bł. ks. Jerzy urodził się 14 września, tak więc w święto Podwyższenia Krzyża, w czasie „Polski pod Krzyżem” będziemy obchodzić jego urodziny!

Wydarzenie będziemy przeżywać na ogromnej przestrzeni, która pomieści nawet 1 000 000 ludzi!
Tak, więc zapraszamy, by wszyscy Polacy, zarówno we Włocławku, jak i w swoich parafiach, miastach, wsiach i domach stanęli pod Krzyżem Zbawiciela. To będzie dzień, który zapamiętamy do końca życia.

Czas: 14 września 2019 r., Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Miejsce: Lotnisko Aeroklubu Włocławskiego, 87-853 Kruszyn
Zgłoszenia: strona internetowa: www.polskapodkrzyzem.pl
Plakaty i ulotki można bezpłatnie zamawiać pisząc na adres: biuro@polskapodkrzyzem.pl

Więcej informacji:
Biuro prasowe
media@polskapodkrzyzem.pl
nr tel. tylko dla dziennikarzy: 664 540 247

Strona facebookowa Polski pod Krzyżem:

https://www.facebook.com/polskpodkrzyem/

Fundacja Solo Dios Basta powstała w czerwcu 2015 z inicjatywy Macieja Bodasińskiego i Lecha Dokowicza, którzy mówią o sobie - świeccy ewangelizatorzy, rekolekcjoniści i filmowcy. Bóg zmienił ich życie, nadał mu sens i pokazał nowy kierunek. Teraz duet Bodasiński i Dokowicz chce głosić Prawdę i robić to w sposób niekonwencjonalny! Dlaczego? Warto codziennie walczyć o lepszy świat!


piątek, 9 sierpnia 2019

Rewolucja Maryi. Opowieść o Niepokalanym Sercu - Wincenty Łaszewski (nowość wydawnictwa Esprit)



Opis ze strony wydawcy:

Dramatyczne sto lat, jakie minęły od objawień Matki Bożej w Fatimie, zmusza nas do ponownego przyjrzenia się tamtym wydarzeniom. Wincenty Łaszewski, uznany mariolog, na nowo odkrywa znaczenie słów, które w małej wiosce skierowała do pastuszków Matka Boża. Odczytuje je świadomy głębokiego kryzysu duchowego, który dotknął świat. Czy Fatima stanowi odpowiedź na naszą troskę o przyszłość wiary i Kościoła?

Przyjrzyjmy się raz jeszcze wydarzeniom towarzyszącym tamtym proroctwom, sięgnijmy do słów Łucji oraz nieznanych szerzej dokumentów. Spójrzmy na współczesny świat oczami Maryi. Czy Jej tryumf jest już blisko? Czy stanie się on znakiem odrodzenia nieskalanego Kościoła?